|
|
Cześc Amigo, dałam tylko wzmiankę, materiał jest ogromny, a to tylko maleńka namiastaka tego, o czym opowiada Mauro, i co przed nami ukrywają. Miałam wiele problemów rodzinnych i dlatego się nie odzywałam, kto ma dostęp do kontrowersyjnych, ten wie o czym mówię, ale nigdy nie zaprzestałam moich poszukiwań, a w szczególności dotyczących tego, skąd my do cholery pochodzimy i co tu robimy!! Wielokrotnie tu rozkminiałam księge genesis, teraz wiem, że nie było warto!! bo nie jest tłumaczona dokładnie, kazdy kto obejrzy serię zrozumie. Maura można śledzić na bieżąco, ma kanał pod swoim nazwiskiem na yt, z resztą jest również na FB. Słuchając tłumaczeń Maura miałam totalnego doła, bo jego przekaz jest oczywisty! Zimne, bezwzględne, oczywiste tłumaczenie biblli, w której nie ma ani jednego słowa o bogu, ani jednego! no może za wyjatkiem Pawła, czy czasami Jezusa. Ale oprócz biblli istnieją inne księgi, nie mniej wazne, a nawet wazniejsze niz biblijna historia o tym , jak Elohim nawet nie stworzyli ziemi, ale ją kolokwialnie rzecz ujumując odrestaurowali, albo inaczej rzezc ujmując przywrócili do dawnego użytku, a nie stworzyli, czy stworzył, jak mówi zindoktrynowana przez pokolenia biblia. Ważniejsze dla mnie jako człowieka, czy may duszę, czy mamy jąkąś iskrę boską czymkolwiek ten "bóg" by nie był. A co to dla mnie oznacza? czy jesteśmy panami samych siebie, czy posiadamy energię która jest wszystkim, bo tylko wtedy możemy mówic o tym, że cokolwierk znaczymy w tej rozgrywce.Te księgi to między innymi pisma z Nag Hamnadi ,bo w nich mowa jest o ewentualnym "bogu" ale nie jest to bóg w pojmowanych wspólcześnie kanonach religijnych praktycznie na całym świecie. Czyli o tym, że sam jestes bogiem, tak w tych pismach mówi Jezus . Kłaniam sie Wojcieszkowi w tym względzie, znał temat he he gdyby nie kazał mi się "rozbierać" przed wszystkimi, może bym go posłuchała, ale był zbyt nachalny , może wiedział, że już kończy wizyte na tym "łez padole". W każdym razie, o ile w biblli w ogóle nie ma nic o bogu w tym kontekście jakim my go rozumiemy, o tyle w gnostyckich pismach jest, z reszta nie tylko w nich, ale pewnie juz to wiecie
|