cześć Kotku tym razem u mnie zupełnie tak samo słonecznie ciepło +15 stopni dzisiaj wnuk siostry był na pierwszej korepetycji z matematyki poszedł ogromnie zestresowany a wyszedł przeszczęśliwy cieszę się również Buziak
cześć Kotku tym razem u mnie zupełnie tak samo słonecznie ciepło +15 stopni dzisiaj wnuk siostry był na pierwszej korepetycji z matematyki poszedł ogromnie zestresowany a wyszedł przeszczęśliwy cieszę się również Buziak
Widziałem że w Berlinie było cieplej jak u mnie. Widocznie ta fala "ciepła" poszla na wschód. Korepetycje to jest piękna rzecz. Też kiedyś brałem korepetycje. Z matmy...Buziak.
no ja również i też byłam przeszczęśliwa i polubiłam wtedy matmę powiedziałam to wnusiowi siostry a on mi że też polubi ten przedmiot był zadowolony bardzo moja sąsiadka piętro niżej mieszka pogadałam z nią i zajęła się chłopakiem fajnie Buziak
no ja również i też byłam przeszczęśliwa i polubiłam wtedy matmę powiedziałam to wnusiowi siostry a on mi że też polubi ten przedmiot był zadowolony bardzo moja sąsiadka piętro niżej mieszka pogadałam z nią i zajęła się chłopakiem fajnie Buziak
Aaa to masz jeszcze nauczycielkę w bloku? W pobliżu? ja pierwsze korepetycje brałem w szóstej klasie chyba. Muszę przyznać że dużo mi dały. Potem już jedna emerytka szykowała mnie z matmy do matury. Od razu zapowiedziała ze przezywali ją "piła" hehehe. No i piłowała dopóki nie zrozumiałem. Ona nie brała pieniędzy. potrzebowała tylko pomocy na działce. To jeżdziliśmy tam z rodzinką, kopaliśmy perz, zbieralismy jabłka. A tych jabłek było tyle że i kosz do domu braliśmy. Nie wiem skąd ojciec ją podłapał. Pewnie z kolejki za mięsem. Hehehe...Buziak.
korepetycje z matmy były bardzo pomocne do głowy wchodziło lepiej jak w szkole potem już w liceum miałam cudowną nauczycielkę wszystko rozumiałam nie odpuściła do ostatniego ucznia a później dawała lekcje Tomkowi przed maturą była mistrzynią w matmie i w przekazywaniu wiedzy nie żyje już Buziak
korepetycje z matmy były bardzo pomocne do głowy wchodziło lepiej jak w szkole potem już w liceum miałam cudowną nauczycielkę wszystko rozumiałam nie odpuściła do ostatniego ucznia a później dawała lekcje Tomkowi przed maturą była mistrzynią w matmie i w przekazywaniu wiedzy nie żyje już Buziak
Tak Kotuś. To zależy od nauczyciela. Moja nauczycielka w podstawówce tak gadała że słyszeli ją tylko prymusi z pierwszych rzędów. Jak raz ktoś powiedział że z tyłu to w ogóle nie słychać to powiedziała żeby uszy cześciej myć. Albo nie gadać na lekcji....Buziak.
nie wiem jakim cudem wyszłam normalnie z matmy z podstawówki byłam ciemna jak diabli dopiero korepetycje dały mi radę do dziś pamiętam tą nauczycielkę zupełnie miała uczniów w nosie i ich wiedzę Buziak
nie wiem jakim cudem wyszłam normalnie z matmy z podstawówki byłam ciemna jak diabli dopiero korepetycje dały mi radę do dziś pamiętam tą nauczycielkę zupełnie miała uczniów w nosie i ich wiedzę Buziak
Tak. Nauczyciel w szkole jest bardzo ważny. Ta nasza z matmy koleżankowała się z inną nauczycielka, co uczyła ruskiego. I tamta dostała zapalenie strun głosowych i musiała zrezygnować z nauczania. Nie wiem gdzie poszła. Ale musiała opuścić szkołę. No i ta nasza tak się wystraszyła że ciszej gadała, hehehe...Buziak.
hahaha to chyba ich choroba zawodowa jedną w liceum miałam od ekonomiki tak głośno mówiła że muchy w locie padały rany po jej lekcjach miałam zawsze bóle głowy Buziak
hahaha to chyba ich choroba zawodowa jedną w liceum miałam od ekonomiki tak głośno mówiła że muchy w locie padały rany po jej lekcjach miałam zawsze bóle głowy Buziak
Ja akurat nie trafiłem na "głośno mówiących" nauczycieli. Wszyscy się specjalnie nie nadwyrężali. a byli tacy, co potrafili tak ciekawie opowiadać lekcję, że była cisza jak makiem zasiał. Byli też tacy, którym uczniowie "wchodzili na głowę" hehehe. Wracając do korepetycji. Dzieci jak coś nie rozumieją, mają stres. Boją się powiedzieć rodzicom. Nie wiem dlaczego. Moja córka już nie raz przyłapała Armina, że on nie wszystko rozumie z tego języka. No i teraz razem się uczą z translatorem, hehehe. Cieszą się przy tym jak dzieci, hehehe. Hm. czas spać Kotuś...Dobranoc Kochanie...Spokojnej nocy...Buziak.
cześć Kotku u mnie jedyną zmianą to zimny wiatr poza tym słonecznie +13 stopni nie wychodziłam nogę chciało mi z bólu wyrwać nawet po mieszkaniu chodzenie sprawiało mi ból taki ostry że syczałam dawno takiego nie miałam od góry do dołu masakra Buziak
cześć Kotku u mnie jedyną zmianą to zimny wiatr poza tym słonecznie +13 stopni nie wychodziłam nogę chciało mi z bólu wyrwać nawet po mieszkaniu chodzenie sprawiało mi ból taki ostry że syczałam dawno takiego nie miałam od góry do dołu masakra Buziak
No to chciał nie chciał Kotuś, będziesz musiała podreptać do lekarza. Nie truj się tymi proszkami przeciwbólowymi, bo to trutka. Na początek może wymocz się w wannie. Na ból dobra jest kurkuma...Buziak.
będzie pewno jakaś ostra zmiana pogody wydaje mi się już nie boli mam tabletki które nie szkodzą nawet w ciężkich chorobach nie ma co do lekarza z bólem tam za dużo chorych w powietrzu jedna wielka bakteria Buziak
będzie pewno jakaś ostra zmiana pogody wydaje mi się już nie boli mam tabletki które nie szkodzą nawet w ciężkich chorobach nie ma co do lekarza z bólem tam za dużo chorych w powietrzu jedna wielka bakteria Buziak
A co to Kotuś za środki przeciw bólowe ktore nie szkodzą? Hm? ...Buziak.
Apap. Coś mi to mówi. To chyba jeden ze starszych środków przeciwbólowych w Polsce?...No skoro działa i nie ma skutków ubocznych...Kotuś. A jak tam ceny benzyny w Polsce? Bo Niemcy już jadą tankować do Polski. Trochę tu zdrożało...Buziak.