Imli-li ☼ napisał/a
to były czasy komuchów trochę tego przeżyliśmy Kotku u mnie wszystkie dziewczęta musiały występować w pokazach na stadionie rany ale nas męczyli długo musiałyśmy ćwiczyć z figurami wytrenowali nas jak zwierzątka w cyrku odpowiednio ubrane kiecusie krótkie i z patykami ze wstęgami w rękach układy taneczne że podobno z trybun było widać układy już nie pamiętam co to było Buziak
Hehehe. No to też wesoło miałaś Kotuś, hehehe. Potem to już chodziłem z braciakami ale jako wolny elektron. Tak posłuchać marszów. Wkręcaliśmy się w pochód różnych firm. Oni tam już mieli oranżadę za darmo, można było pić do woli. Niektore firmy miały stoiska z kiełbasą z rożna, też można było sobie zjeść. No ale wyjść z tego marszu było trudno, wszystkie boczne uliczki były zablokowane przez milicję. Mnie się raz udało prześlizgnąć, ale ten strarszy brat i ten młodszy dostali pałą po plecach. Wyobrażasz sobie Kotuś? Ten młodszy to miał jakieś 10 lat! A ten starszy może już 15...Buziak.