Imli-li ☼ napisał/a
z tego co pamiętam to mi się zrobiło trzeci raz w życiu na szczęście słuch mam znakomity muszę uważać teraz nie zapominać Buziak
Ja miałem tylko raz w życiu. Byłem w szpitalu u larygologa. To mi tak grzebał jakimś pogrzebaczem że chciał mi chyba bembenek rozwalić. Bo piętro wyżej miał gabinet co operował. hehehe. Ostrzegałem go że mnie boli, a on nic, tylko dalej grzebał. To poderwałem się i bez pożegnania opuściłem gabinet. Ucho było oczyszczone...Buziak.