Rząd zaostrza Prawo dotyczące "uczuć religijnych" czy za rozmowę o Pedofili w kościele pójdziemy do Więzienia?

Previous Topic Next Topic
 
classic Klasyczny list Lista threaded Wątki
1 wiadomość Opcje
Odpowiedz | Wątki
Otwórz ten post w widoku wątku
|

Rząd zaostrza Prawo dotyczące "uczuć religijnych" czy za rozmowę o Pedofili w kościele pójdziemy do Więzienia?

Lothar.
Jeszcze nie stos, ale państwo ma skuteczniej ścigać za obrażanie religii
Temat dnia
Monika Sewastianowicz
Wymiar sprawiedliwości Prawo karne
Aktualności
Data dodania: 13.04.2022
Jeszcze nie stos, ale państwo ma skuteczniej ścigać za obrażanie religii
Zbyt dużo przypadków obrażania religii uchodzi sprawcom płazem – uważa wiceminister sprawiedliwości. I zapowiada zmianę w prawie, która umożliwi ściganie obrazy uczuć religijnych, nawet gdy nikt nie został obrażony. Według prawników to zagrożenie dla wolności słowa i dodatkowe przywileje dla i tak już uprzywilejowanej grupy.
Podziel się artykułem:

Wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł podczas konferencji zorganizowanej w sobotę w toruńskiej Akademii Kultury Społecznej i Medialnej podkreślił, że konieczne jest zwiększenie prawnej ochrony chrześcijan w Polsce. W tym celu resort będzie zmierzał do nowelizacji przepisu penalizującego obrazę uczuć religijnych (art. 196 Kodeksu karnego).

Czytaj:
Za obrazę uczuć religijnych wciąż można pójść do więzienia>>
Prokuratura ściga za bluźnierstwo, radni biorą się za czarownice>>
Memy z papieżem zejdą do podziemia>>

 
Ochrona wiary zamiast ochrony uczuć wiernych

Według art. 196 kk, kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch.

Czytaj też: Zasadność kryminalizacji obrazy uczuć religijnych >

Wiceminister sprawiedliwości uważa, że w tym brzmieniu przepis niewystarczająco chroni prawa osób wierzących. -  Prawo jest niedoskonałe, bowiem zrównuje ochronę wiary, za którą miliony ludzi oddawały życie przez całe wieki z prywatnym odczuciem osób biorących udział w danym nabożeństwie – tłumaczył. Dodał, że wierni często nie składają zawiadomień do prokuratury, a sam przepis jest zbyt ogólnikowy, bo odnosi się do złośliwego obrażania uczuć religijnych, co powoduje bezkarność sprawców. Wiceminister zapewnił, że prawo będzie zmieniane po to, żeby chrześcijanie nie byli wykluczani z życia społecznego i nie byli zmuszani do ukrywania swojej wiary tym bardziej, że -  jak podkreślał - praktyka zmierza do poszerzania wolności w innych dziedzinach np. praw osób LGBT i to kosztem chrześcijan.

WZORY DOKUMENTÓW:

    Postanowienie o wszczęciu śledztwa w sprawie o przestępstwo obrazy uczuć religijnych >
    Postanowienie o przedstawieniu zarzutów w sprawie o przestępstwo obrazy uczuć religijnych poprzez publiczne znieważenie przedmiotu czci religijnej >

 

 
Z niszy do mainestreamu - przepis coraz częściej stosowany

W tym miejscu warto przytoczyć statystyki –  art. 196 k.k. faktycznie nie jest jakimś często stosowanym przepisem kodeksu karnego, niemniej jego popularność w ostatnich latach stopniowo rośnie. Do prokuratury trafia coraz więcej zgłoszeń dotyczących obrazy uczuć religijnych – jak podaje Prokuratura Krajowa w 2017 i 2018 r. zgłoszono odpowiednio: 99 i 95 przypadków. W 2019 r. wpłynęły już 134 zawiadomienia o przestępstwie z art. 196 k.k., zaś w 2020 r. – 156 takich zawiadomień. W 2019 r. umorzono 75 postępowań w sprawie o czyn z art. 196 k.k., a w 2020 r. -118 postępowań. W 2019 r. skierowano 20 aktów oskarżenia w sprawie o czyn z art. 196 k.k., a w 2020 r. 30 aktów oskarżenia w takich sprawach.
Świecki organ zmuszony do wykładni dogmatów

Obecnie znamiona przestępstwa co do zasady wypełniają czyny, które obrażą uczucia przynajmniej dwóch osób. Dodatkowo ukarać można sprawcę, który taki skutek spowodował umyślnie – chcąc obrazić uczucia wiernych lub godząc się z tym, że tak się stanie. Przepis w tym brzmieniu od lat budzi kontrowersje i to związane raczej z tym, czy nie nadmiernie wkracza w wolność słowa i wolność twórczości artystycznej.

Czytaj też: Matka Boska w tęczowej aureoli. Trybunał w Strasburgu o ochronie uczuć religijnych obywateli w prawie karnym >

Karniści spierają się np., czy przedmioty czci religijnej, za których znieważenie można stanąć przed sądem, to jedynie przedmioty materialne, jak Koran lub krzyż, czy także Bóg, Maryja lub święci. - Jeżeli przyjmiemy tę szerszą wykładnię, to zbliżymy się niebezpiecznie do kryminalizowania bluźnierstwa, co stawia pod znakiem zapytania neutralność światopoglądową państwa – mówił Prawo.pl dr hab. Paweł Borecki z Katedry Prawa Wyznaniowego Uniwersytetu Warszawskiego. Wątpliwości budzi też konieczność sięgania przez sądy i prokuraturę, a zatem organy świeckie, do założeń i norm danej religii przy ocenianiu, czy doszło do popełnienia przestępstwa. Tymczasem – jak wynika ze słów wiceministra – resort chce iść o krok dalej.

Budyn-Kulik Magdalena: Znieważenie uczuć religijnych - analiza dogmatyczna i praktyka ścigania >
Już nie uczucia, a po prostu bluźnierstwo

Nie znamy ostatecznej wersji projektu, ale skoro nie urażone uczucia wiernych będą miały decydujący charakter, to można wnosić, że penalizowane będzie po prostu bluźnierstwo, a być może nawet krytyka danej religii. I choć art. 196 kk w założeniu chroni nie tylko katolików, wypowiedź nie pozostawia wątpliwości, kto ma być beneficjentem zmiany.

Drugą wartą odnotowania kwestią jest wzmianka o tym, że ściganie sprawców utrudnia położenie nacisku na złośliwość działania sprawcy – wskazywałoby to na mniej wyrozumiałe podejście do umyślności popełnienia przestępstwa. A to tylko pogłębia wątpliwości, które i tak są podnoszone w stosunku do obecnej wersji art. 196 kk.

Prawnicy od lat podnoszą, że może on uderzać w gwarancje konstytucyjne - art. 31 ust. 2 Konstytucji, według którego każdy jest obowiązany szanować wolności i prawa innych. A także art. 25 ust. 2 Konstytucji, według którego władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu publicznym.

 

Zmiana postulowana, ale raczej w drugą stronę

- Dostrzegam potrzebę zmiany tego przepisu, ale w zupełnie innym kierunku – mówi Prawo.pl Dominika Bychawska-Siniarska, prawniczka Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. - Najlepiej byłoby go wykreślić z kodeksu zgodnie z zaleceniami chociażby OBWE. Wiemy, że artykuł ten jest stosowany wybiórczo i zamiast chronić religie mniejszościowe, to chroni tę dominującą. Jak rozumiem minister Warchoł chce jeszcze zwiększyć tę ochronę – podkreśla.

Jako przykład stosowania przepisu w kontekście politycznym podaje przykład wlepek z Maryją z tęczową aureolą. Sprawa ciągnęła się przez trzy lata – w tym roku zapadł prawomocny wyrok, w którym sąd uznał, że wlepka nie obraża uczuć religijnych. - Zapowiadane zmiany mogą sprawić, że prokuratura jeszcze chętniej będzie sięgać po ten przepis. O samej proporcjonalności i tym, jak art. 196 k.k. wyważyć ze swobodą wypowiedzi decydują sądy. I w tym zakresie mamy bardzo rozsądne, szanujące orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, wyroki sądów. Szkoda przełamywać ten trend zmianami prawa – uważa Dominika Bychawska-Siniarska.

 
Ochrona większości kosztem mniejszości

Podobnego zdania jest adwokat Andrzej Zorski z kancelarii PZ Adwokaci. – Trudno ferować wyroki na podstawie samej wypowiedzi wiceministra, bo diabeł będzie tkwił w szczegółach, natomiast można wstępnie zaobserwować, w którą stronę to zmierza. Zupełnie nie rozumiem przede wszystkim ratio legis tych rozwiązań. Odczucie, że katolicy są w Polsce obecnie wykluczani z życia społecznego i zmuszeni do ukrywania wiary jest - delikatnie mówiąc - bardzo subiektywne i niespecjalnie bazujące na prawdzie – mówi. Dodaje, że takie rozwiązania proponuje się raczej przy mniejszościach, a nie w odniesieniu do większości.

- Uważam, że istnieje wiele istotniejszych problemów w ustawodawstwie karnym, aniżeli akurat ten. Moim zdaniem cała ta sytuacja ma raczej podłoże polityczne i nie wynika z rzeczywistej potrzeby rozwiązania problemu. I oczywiście jest to przy okazji niczym nieuzasadniona ingerencja w wolność słowa, która powinna przecież wynikać ze szczególnej potrzeby w danym społeczeństwie czy chociażby kręgu kulturowym, z czym nie mamy do czynienia w niniejszym przypadku. Nie widzę potrzeby nadmiernej ochrony akurat kultu religijnego, który powinien być chroniony na kanwie dotychczasowych przepisów – podkreśla adwokat Andrzej Zorski.

 

 
Krytyka niedozwolona

Nie do końca wiadomo też, jak po zmianach w przepisach miałaby wyglądać debata publiczna w sprawach, które nie są wygodne dla chrześcijan czy przedstawicieli kościoła.

- Efekt będzie oczywiście mrożący - bezpieczniej będzie pomijać tematy pedofilii w Kościele, czy inne równie kontrowersyjne. Przecież nigdy nie wiadomo gdzie będzie przebiegać granica pomiędzy uzasadnionym interesem społecznym a bluźnierstwem. Takie rozwiązanie jest bliższe szariatowi, aniżeli nowoczesnemu europejskiemu prawodawstwu – uważa mec. Zorski.

 

Wtóruje mu Dominika Bychawska-Siniarska, która podkreśla, że przepis uderzy w esencję praw człowieka polegającą na ochronie mniejszości przed większością. - Art. 196 k.k. od lat nie służy ochronie mniejszości religijnych. Jest stosowany w celu eliminacji krytyki, debaty wokół kościoła. Szczególnie jeśli jest ona wyrażana w przykuwającej uwagę formie – mówi prawniczka. - Nie widzę uzasadnienia, dlaczego swoboda wypowiedzi osób wierzących miałaby być chroniona w sposób szczególny, a nie na podstawie ogólnych konstytucyjnych i konwencyjnych zasad – podsumowuje.

 

 

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Linki w tekście artykułu mogą odsyłać bezpośrednio do odpowiednich dokumentów w programie LEX. Aby móc przeglądać te dokumenty, konieczne jest zalogowanie się do programu. Dostęp do treści dokumentów w programie LEX jest zależny od posiadanych licencji.
Autor: Monika Sewastianowicz

Czytaj więcej na Prawo.pl:
https://www.prawo.pl/prawo/zaostrzenie-odpowiedzialnosci-za-obraze-uczuc-religijnych-196-kk,514616.html